Broken Bells

on

Dzisiejszy (i pierwszy z wielu w mojej karierze na tej stronie, miejmy nadzieję) kawałek dnia znajduje się tutaj przede wszystkim z powodu swojego tytułu, ilustrującego dosyć trafnie moją obecną sytuację życiową – The Mall & Misery.

Drugim (w ogóle nie ważnym) powodem jest fakt, że to tak właściwie świetna piosenka jest, idealna w dodatku na późno-październikowy wieczór albo nie do końca jeszcze wiosenny błotnisty dzień. Czyli dokładnie takie cuś jak to co aktualnie rozciąga się za oknami większości ludności tego kraju pogrążonego w  ostatkach marca. Enjoy!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s