Grimes

Dzisiaj coś co zwykłam utożsamiać z wczesnymi porankami, deszczem i wizją matematyki na trzeciej lekcji. Jako że wszystkie te 3 rzeczy działają mi czasami na nerwy, „Rosa” Grimes doskonale sprawdza się jako remedium na nadwyrężenia tych wewnętrznych instrumentów – zwilża myśli ażeby mogły popłynąć ku przyjemniejszym terenom. Idealna jako muzyka w tle gdy pada deszcz. U mnie pada.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s